Kategorie artykułów.

Wiosna w pełni-nadchodzi czas klimatyzacji!

Za chwilę może być gorąco, dlatego lepiej już teraz zadbać o klimę. Dobicie czynnika to podstawa, ale warto pozbyć się zapyziałego zapachu zimowej aury z auta. Takie swoiste odparowanie Marzanny. Pomocne jest w tym ozonowanie, które usuwa odory moczu, kału i rzygowin, spalenizny, dymu papierosowego a nawet zapaszek jaki jest udziałem zwierzaków. Co więcej alergicy mogą być pewni zabójczego działania ozonu na wirusy, bakterie i pleśnie. Niestety ozon robi skutecznie swoje i równie szybko rozpada się na tlen, którego i tak mamy pod dostatkiem. A jeszcze ta Legionelloza...


GWARANT DŁUGOTRWAŁEGO EFEKTU.


 W tym celu poszukiwano solidniejszego czynnika. Wybór padł w końcu na srebro doskonale zapobiegające rozwojowi bakterii, wirusów i pleśni. Znane z aseptycznych właściwości już od ponad 60 wieków w Starożytnej Mezopotamii (dzisiejszy Irak) i Persji (dzisiaj Iran). To tam używano garnców ze srebra by woda była dłużej świeża, a mleko nie kwaśniało przed upływem 5 dni. Dobry efekt dawały też włożone do garnków srebrne monety. Może stąd wziął się zwyczaj wrzucania bilonu do fontanny? 



  BŁYSKOTLIWA KARIERA Ag I SPEKTAKULARNY ZWROT FORTUNY.

Ale my nie będziemy przecież używać klimatyzacji w cysternie, więc ze względu na dalsze ciekawe losy srebrnej medycyny jedziemy dalej... W starożytnej Grecji znany nam z przysięgi lekarzy "primum non nocere" wielki uczony Hipokrates leczył rany propolisem i startym srebrem właśnie, które wydatnie przyspieszało kurację. Następnie kariera srebra przyspieszyła za sprawą Św. Alberta Wielkiego z Niemiec, któremu udało się wytworzyć azotan srebra czyli lapis paradoksalnie nazywany piekielnym kamieniem!(po zetknięciu z ciałem ludzkim zostawia brunatne odbarwienia zanikające po kilkudziesięciu godzinach). Oprócz gojenia ran zastosowanie rozszerzono na brodawki, wysypki, wrzody a nawet leczono choroby wstydliwe. Czy stąd ten diabelski przydomek? A może dlatego, że lapis służył też do tworzenia luster. Ale to tak na marginesie.
 Niestety ze względu na wysoki koszt pozyskania, srebro w XX wieku zastąpiono w medycynie tzw. sulfonamidami. Do dzisiaj trwa era antybiotyków, na które jednak mikroby szybko odkrywają sposoby ich neutralizowania. Stare dobre srebro okazuje się tutaj wciąż niezawodne. Zakłoca rozwój mikrobów blokując ich namnażanie i ograniczając metabolizm. Perfidnie działa też na pleśnie skazując je na niemożność usunięcia zbędnych produktów przemiany materii poza granice błony komórkowej.Dzisiaj wróciło do łask- kremy na trądzik, oparzenia, czyraki, ropne stany zapalne to jego poszerzona domena.

  ALERGIE, KATAR, ASTMA, ŁZY, BÓLE GŁOWY I ŻOŁĄDKA- PRECZ Z AUTA!!!

  Wystarczy zaaplikować jony srebra w przewody klimatyzacyjne i gotowe! Niestety jest takie średnie ALE- metal ten potrzebuje kilku godzin by pokazać przewagę nad patogenami. A tu chcemy już mieć pewność świeżości. Co więcej chcemy też usunąć dokuczliwy zapaszek towarzyszący wnętrzu. Zgadliście- użyto kombinacji czynników: srebro plus nadtlenek wodoru H2O2 (podobne własności jak ozon) oraz alkohol (przejmuje rolę srebra w pierwszych minutach działania, niestety po ok. kwadransie ulatnia się z miejsca akcji).Efekt murowany i sprawdzony wielokrotnie np w warsztacie Jublewscy sc z Lubartowa.

  CLIMA-TE DECONT BRZMI JAK NAZWA FRANCUSKICH PERFUM.

 Tak to pełna nazwa tego preparatu dezynfekującego przewody klimatyzacji przez 12 miesięcy gwarantowane przez producenta. Zapewne nikt się nie domyślił, że to produkt w pełni polski wymyślony przez lubelską firmę DECONT Sp z o.o. z RYK. Posiada oczywiście atesty i po wykonaniu wymaganych badań wchodzi na rynek. W Lublinie dezynfekcję wykonuje warsztat AUTO-PERFECT Marka Mulaka przy ul. Turystycznej. Sam chętnie spróbuję, ze względu na problemy z płucami. Ciekawe, czy zniknie efekt zatkanego nosa, który mnie zawsze dopada przy działającej klimie, a ja zapominam ciągle tych felernych kropli do nosa. obiecuję podzielić się z Wami doświadczeniem!
  
  PS. MARZY SIĘ  JESZCZE MIKROKLIMAT.

  Ciekawe, czy dałoby się zaaplikować jony soli do wnętrza klimatyzacji? Taka komora solna w czasie podróży autem wręcz dzialałaby nie tylko aseptycznie, ale i ozdrowieńczo!